#1 2008-02-20 18:59:13

Jolita1

Administrator

Zarejestrowany: 2008-02-18
Posty: 226

Cała prawda o mężczyznach

Zasada nr 1: Porządni mężczyźni są brzydcy.
2: Przystojni mężczyźni nie są porządni.
3. Przystojni i porządni mężczyźni są homoseksualistami.
4. Przystojni, porządni i heteroseksualni mężczyźni są żonaci.
5. Mężczyźni, którzy nie są przystojni, lecz są porządni, nie mają zwykle pieniędzy.
6. Mężczyźni, którzy nie są tak bardzo przystojni, ale są porządni i mają pieniądze myślą, że kobiety pożądają ich tylko dla ich pieniędzy.
7. Przystojni mężczyźni bez pieniędzy oglądają się tylko za naszymi pieniędzmi.
8. Przystojni mężczyźni, którzy nie są tak porządni, ale jednak heteroseksualni, nie uważają nas za wystarczająco piękne, by się nami zainteresować.
9. Mężczyźni, którzy myślą, że jesteśmy piękne, którzy są przy tym heteroseksualni, porządni i mają pieniądze, są tchórzami.
10. Mężczyźni, którzy są przystojni, porządni, mają pieniądze, są heteroseksualni i wolni, są nieśmiali i nigdy nie robią pierwszego kroku.
11. Mężczyźni, którzy nie robią pierwszego kroku, automatycznie tracą zainteresowanie nami w momencie, gdy przejmujemy inicjatywę.
I zasada numer 12: Nie traktujcie powyższego zbyt serio, lecz jako przyczynek do dyskusji na temat mężczyzn. Bo może prawda jest zupełnie inna, albo też leży pośrodku...

INTERIA.PL

Offline

#2 2011-04-21 17:10:03

news

Gość

Re: Cała prawda o mężczyznach

Napiszę ci tak....
Należę do osób wyglądajacych na zajebiście przystojnych lecz nie mam szczęścia do ludzi, co pokrywa się z moimi zarobkami.
Brzydcy faceci robią wszystko, żeby odwrócić uwagę od lepiej wyglądającego, bo są zazdrośni.
Myślisz, że skąd niby wzięły się teksty o tym, że jak przystojny, to pedał?
A Elton John lub Jacykow to piękni są?

Ja z kolei nie mam kobiety, bo mam lęk.
Mam świadomość, że znajomość ze mną będzie nudna, bo nie mam możliwości zapewnić dodatkowych atrakcji, które są na ogół odpłatne.
Chciabym poznać ładną i sympatyczną dziewczynę.
Jednak z tego co widzę, to jest to niemożliwe.
Bo jak tylko zawieram znajomość z jakąkolwiek, to od razu zaczyna czuć się zbyt pewna siebie i zadziera nosa, bo widzi, że przystojniak stara się o jej względy.
Powstaje u takiej dziewczyny dziwna irracjonalna pycha.
Jak już mnie pozna, to okazuje się, że jestem za miły i na ogół dostrzega, że bardzo mi na niej zależy, oraz, że bardzo chcę być razem i być dla niej.
Wtedy zaczyna szukać kolejnego, bo myśli taka, że ma mnie już w garści.
Bywa też, że boi się, bo według niej jest to niemożliwe, żeby przystojniak trafił się sympatyczny i miły lub w dodatku dobrze wychowany.
Szkoda...

Może jestem wyjątkowym głupcem, że wierzę w prawdziwą miłość mimo przeciwności losu.

Mam 29 lat i jestem singlem - nie z wyboru.

A kobiet, które mi się podobają aktualnie boję się.
Bo mam świadomość, że zarabiając 1000zł na miesiąc nie stworzę udanego związku.
Wtedy znajomość trwa najwyżej pół roku i taka dziewczyna przestaje kochać.
Zaczyna się nudzić.
Lecz nie potrafi powiedzić "za mało zarabiam", bo tak nawet nie wypada.
To przykre, że nigdzie nie mogę znaleźć pracy choćby za 2000zł na rękę.
Wtedy podejrzewam, że byłoby odrobinę lepiej i mógłbym spełnić choć trochę i jej marzenia.

Stopka forum

RSS
Powered by PunBB 1.2.23
© Copyright 2002–2008 PunBB
Polityka cookies - Wersja Lo-Fi


Darmowe Forum | Ciekawe Fora | Darmowe Fora
Zbiorniki na gnojówkę zoolu.eu Dziwnów apartamenty friend